Kiedy to zleciało, że już minął prawie miesiąc od momentu powrotu z Frankfurtu? Czas szybko leci, a my nadal myślami na targach. Tym bardziej, że dla mnie był to pierwszy wyjazd. Byłam zachwycona...Zobaczyć to wszystko "na żywo", dotknąć, poszukać inspiracji. Ojj jest się czym zainspirować. Niektóre stoiska robiły olbrzymie wrażenie, pięknie wyeksponowane produkty, a do tego dekoracja. Oczywiście warto zwrócić też uwagę na ludzi, którzy tam byli, bo każdy był miły i z zainteresowaniem opowiadał o swoich produktach. 

 

Wiedziałam, że jest to duże przedsięwzięcie, ale aż tak wielkich przestrzeni sobie nie wyobrażałam...11 hal, każda po dwa-trzy, a nawet cztery piętra...było co zwiedzać. Oczywiście nie wszystkie stoiska nas interesowały, ale z bardzo wygodną mapą i planem wybrałyśmy to, co było warte zobaczenia. 

Co takiego zwiedziłyśmy? Jasna sprawa, że marki, których produkty sprzedajemy w naszym sklepie, aby zobaczyć nowości - przetestować, zobaczyć je na żywo. Każde stoisko miało swój niepowtarzalny klimat - Yamazaki marka japońska, która słynie ze swojego minimalizmu miała właśnie takie stoisko - proste, bez zbędnych dekoracji, po prostu pokazanie swoich najlepszych i najnowszych produktów. Kojarzycie nasze garnki i noże od Scanpan'a? Ich wystawka była niezwykle elegancka i ciekawa. Produkty pięknie pokazane, zwrócono uwagę na każdy detal i najmniejszy element. Nie mogło również nas zabraknąć u Tassen'a. Powiem szczerze, że myślałam, że Buźki będą w pięknej aranżancji, a one po prostu były poustawiane na półkach...Im chyba już nic nie potrzeba, żadnej większej reklamy, bo marka ma swoich wiernych fanów. :) 

Chodzenia było naprawdę bardzo dużo...Ile kilometrów dziennie?! Mamy czym się pochwalić: piatek 8km, sobota 9km. Aż trudno nam w to dzisiaj uwierzyć! :) W sobotę już bardzo zmęczone trafiłyśmy na bardzo miłe przyjęcie do Scanpana. Pyszne jedzenie, lampka wina i chwilowy odpoczynek. :) 

Atrakcji było naprawdę bardzo dużo. Każdy wystawca zachęcał do odwiedzenia stoiska, a niektórzy robili to bardzo dobrze...częstując napojami oraz jedzeniem. ;) Widać było, że niektórzy włożyli w to dużo energii, a także serca. 

A na zakończenie nasz Team: Szefowa Ela, Manager Aldona i specjalistka od www Ola ;)