Nikt inny jak matka, a do tego trójki dzieci, nie mógł wymyśleć tak wspaniałych rzeczy. Można się zastanowić: przecież to tylko miseczka, jakie to proste rozwiązanie! I dokładnie tak jest! Proste, ale kolorowe, przyciągjące wzrok - miseczka uśmiecha się do dziecka, więc obiad albo kolacja będą zjedzone z wielką przyjemnością, a może nawet będzie dokładka. ;)

Przy dzieciach zawsze jest dużo pracy, a szczególnie wtedy, jeśli chodzi o posiłki. Zaczynając od ich przygotowania, a kończąc na konsumpcji. Pamiętajcie, że to nie jest tak, że jak dziecko będzie jadło na talerzyku EZPZ to nie będzie bałaganu, ale jednak może być go mniej. ;) 

Lindsey Laurain - założycielka marki, stwierdziła, że przy jedzeniu powinno być mniej bałaganu, a więcej frajdy. Szczególnie wtedy, kiedy dziecko już chce samodzielnie jeść. 

Przechodząc do sedna sprawy...czemu EZPZ jest tak rewelacyjne? ;) Produkty wykonane są z najwyższej jakości silikonu. I proszę się nie martwić - jest to silikon bez szkodliwych związków takich jak BPA, PVC itd. Materiał jest hipoalergiczny, a także antybakteryjny - nie ma mowy, żeby zagościły w nich niechciani goście! ;) Ich główną i najważniejszą zaletą jest to, że talerzyk lub miseczka jest razem z silikonową matą, która rewelacyjnie przylega do stołu oraz blatu. Wręcz przysysa się tak, że ciężko jest ją odkleić. Także dziecko (prawie na pewno ;), bo jednak znamy zdolności naszych Szkrabów) nie zrzuci, odklei miseczki. Również stół jest zabezpieczony przed bałaganem. 

Jak jeszcze EZPZ ułatwia życie? Można wkładać produkt do piekarnika, mikrofalówki, a po zjedzeniu posiłku naczynie trafia do zmywarki. :) 

Produkty amerykańskiej marki są także niezniszczalne - nie podlegają korozji, nie będą się odbarwiać, więc później można tylko zmienić kolor na inny, ale EZPZ na pewno od tak nie zniknie z kuchni. ;)

Co ciekawe...kilka naszych klientów kupiło taką miseczka dla swoich czworonożnych pupili. ;) przecież miska do gładkiej powierzchni podłogi również się przyklei. 

To co? Stawiamy na więcej frajdy, a mniej bałaganu? :) Przekonajcie się sami!